Tobey Maguire, aktor najbardziej znany z roli Spidermana, został pozwany za 300 000 dolarów nielegalnych dochodów z pokera.
W nieciekawej sytuacji znalazł się ostatnio gwiazdor Spidermana, aktor Tobey Maguire. Został on mianowicie pozwany przez ofiary piramidy finansowej, typu Ponzi scheme, zorganizowanej w stylu Berniego Madoffa. Maguire słynie z tego, ze pozwalał sobie na eleganckie sesje pokerowe przeciągające się długo w noc, a kończone wyrafinowanym masażem oraz setkami tysięcy dolarów płaconych gotówką. Szersza społeczność prawdopodobnie nie orientuje się, że Maguire jest nie tylko znakomitym aktorem. Maguire jest też bardzo dobrym graczem w pokera, a więc tylko niektóre z jego wygranych pochodziły z kradzionych funduszy.
Wiadomym jest, że granie w nielicencjonowanego pokera jest w Los Angeles nielegalne. Ale bogaci i wpływowi celebryci, jeśli potrzebują adrenaliny, radzą sobie grając w miejscach sekretnych. Na taką partyjkę pokera można się dostać jedynie poprzez zaproszenie. Organizuje je tajemniczy gość znany jako Molly Bloom. Minimalne wpisowe na taką imprezę wynosi 100 000 dolarów, odbywają się one dwa razy w tygodniu, zwykle w wytwornych hotelach miasta aniołów. Wygląda na to, że Tobey Maguire był stałym bywalcem tych imprez pokerowych oraz bez wątpienia częstym zwycięzcą. No i stało się. Został pozwany, ponieważ jego wygrane trzysta tysięcy dolarów wypłacił mu oszust, Bradley Ruderman.
Ruderman jest skazany za stosowanie oszukańczego systemu inwestycyjnego i odsiaduje karę dziesięciu lat więzienia.
W odbywającym się procesie sądowym oskarża się, że Ruderman był bardzo słabym graczem w pokera i nie był w stanie spłacić swoich długów hazardowych. Płacił więc Maguireowi i innym wierzycielom pieniędzmi swoich klientów. Bo byli też inni prominentni celebryci, którzy grywali w tym towarzystwie. Na przykład Ben Affleck i Matt Damon. Niektórzy celebryci też są pozwani o duże kwoty.
Howard Ehrenberg, reprezentując
y inwestorów oszukanych przez Rudermana, założył sprawę. Oszukani i ich przedstawiciel twierdzą, że Maguire i jego kumple celebryci nie mają prawa zatrzymać wygranych pieniędzy bo to oznacza oszukańczy transfer kradzionych środków. Wśród prawników zdania w tej sprawie są podzielone, niektórzy nazywają sprawę ambitną. Wiadomo na pewno, że pozwani będą się bronili ze wszystkich sił przed wszystkimi postawionymi im zarzutami. Ale ponieważ nielicencjonowany hazard jest w Kalifornii nielegalny, padnie pewnie wiele niewygodnych pytań, choćby od urzędnika skarbowego.