Józef Głogowska
niedziela ,19 IV 2009
Etykieta to zbiór zasad, które stosujemy, żeby gra toczyła się gładko i w atmosferze wzajemnego poszanowania. W dawnych czasach, te niepisane zasady pozwalały graczom nie zostać zastrzelonymi przy stoliku pokerowym.
Grając w pokera online można nauczyć się zasad niezbędnych, żeby grać i wygrywać. Ale na pewno nie da się nauczyć etykiety wymaganej w grze na żywo. I chociaż początkujący gracz przede wszystkim koncentruje się na maksymalizowaniu wygranych, jest niebywale ważne, aby oswoić się z etykietą pokerową. Najistotniejszy w pokerze jest wzajemny szacunek, a sama gra ma swój formalny system tego co wypada i czego nie wypada robić.
- Jako pierwsze NIE nasuwa się zasada, aby nigdy nie prosić o pokazanie przegranej ręki. Wprawdzie gracz ma prawo zobaczyć rękę wezwaną do sprawdzenia, gdyż w ten sposób uzyskuje się mnóstwo informacji o sposobie gry danego gracza, ale to nie usprawiedliwia popełniania faux pas. Bo tak naprawdę, z prawa do wezwania do pokazania ręki korzysta się, żeby pokrzyżować plany graczy którzy chcą kolaborować. A więc jeśli ktoś korzysta z tego prawa, nawet tylko w intencji zobaczenia, w co dany gracz grał, w istocie oskarża się go o oszustwo. W dodatku, zmuszając gracza do pokazania przegrywającej ręki obnaża się jego ewentualne pomyłki, a to jest poniżające i gdyby stało się to podczas gry w prywatnym domu, zostalibyśmy poproszeni o opuszczenie go
- Drugie NIE wiąże się z wymianą uścisków dłoni. Nigdy nie wyciągajmy ręki do gracza, którego pokonaliśmy i odpadł w turnieju lub grze stolikowej. Ta druga osoba, która właśnie przegrała, na pewno ma po prostu dość i w tym momencie nie ma ochoty podawać ręki. Jeśli próbujemy, to musi zrobić coś na co nie ma ochoty, albo wychodzi na nieuprzejmego mruka odmawiając.
- Nigdy NIE przepraszamy jeśli wygraliśmy. Każdy przychodzi do stolika, żeby wygrać pieniądze od innych. Więc kto przeprasza, tak naprawdę oszukuje, bo wcale mu nie jest przykro, jest szczęśliwy, że wygrał. Wystarczy stwierdzenie, że to była dobra rozgrywka i kontynuować.
- Jest jeszcze szara sfera gry, gdzie korzysta się z informacji, których nie powinniśmy mieć. Zdarza się, że rozdający wykona ruch, przez który zobaczymy czyjeś karty – to powinno być natychmiast powiedziane głośno. Ale, jeśli zobaczę karty drugiej osoby z powodu jej nieuważnych działań, cóż, to jest wolna gra i mam prawo zrobić z tego użytek lub nie. I chociaż jest dyskusyjne zaglądanie w czyjeś karty, ktoś kiedyś powiedział, że frajera pieniądze nie powinny się trzymać.